Problemów finansowych Będzina ciąg dalszy

O tym, że sytuacja finansowa naszego miasta jest trudna informuję Państwa od kilku lat. I choć wiele osób zarzucało mi, że straszenie katastrofą finansową było częścią kampanii wyborczej, moje przewidywania, niestety, sprawdziły się, a kasa miejska dalej jest w opłakanym stanie. 23 czerwca w Regionalnej Izbie Obrachunkowej odbyła się rozprawa prezydenta Łukasza Komoniewskiego oskarżonego o naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Na domiar złego, RIO przedstawiło poważne zastrzeżenia co do realizacji budżetu miasta za 2014 rok. Ponownie rodzi się więc pytanie, czy tak ma być prowadzona polityka finansowa miasta? Czy my, jako mieszkańcy Będzina mamy ponosić odpowiedzialność za taki stan rzeczy?

Komoniewski obwiniony o naruszenie dyscypliny finansów publicznych

Regionalna Komisja Orzekająca w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych RIO w Katowicach wezwała prezydenta Komoniewskiego, który został obwiniony o naruszenie art. 255 ust. 1 ustawy finansów publicznych poprzez nieprzekazywanie w roku 2013 w terminach określonych w tym przepisie na rachunek Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego pobranych dochodów należnych Skarbowi Państwa.

Łączna wysokość zaległości to 61.812,12 zł. Kwota dotyczyła dochodów z tytułu odsetek od wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego, a opóźnienia w zapłacie wynosiły od 9 do aż 70 (sic!) dni. Bez względu na to, czy to wynik zaniedbań, czy deficytu w kasie miasta, po raz kolejny, niestety, mamy dowód na nonszalancję władzy.

Za małe przychody – za duże wydatki

O wiele bardziej palący problem to nierealnie planowane dochody majątkowe miasta. To one są powodem poważnych zastrzeżeń RIO do sprawozdania z realizacji budżetu za 2014 rok, ostrzegając, że niewykonanie dochodów ma negatywny wpływ na kształtowanie się relacji z art. 243 ustawy o finansach publicznych w budżecie roku 2015 oraz w budżecie lat następnych.

Spójrzmy na konkretne liczby. Dochody majątkowe miasta zostały zaplanowane na poziomie 14 992 000 zł. Miały pochodzić głównie ze sprzedaży dużych działek na terenach Gospodarczej Bramy Śląska. Zgodnie z moimi przewidywaniami, powtórzyła się sytuacja z roku 2013 i dochody zostały zrealizowane zaledwie w wysokości 3 433 043,40 zł. To jedynie 21,25% zakładanej sumy!

Sytuacja powtarza się po raz kolejny, gdyż to samo działo się przy budżecie za rok 2013. Pisałam o tym m.in. TU oraz TUTAJ oraz na bieżąco interpelowałam, sprawując funkcję radnej w poprzedniej kadencji. Niestety jednak, zamiast merytorycznej dyskusji i dialogu, z ust prezydenta Komoniewskiego usłyszeć można było tylko ostre słowa wobec tych, którzy odważyli się obnażyć niewygodną prawdę. Przytoczyć można choćby taką jego wypowiedź z jednej z sesji Rady Miasta:

- Niektórzy niestety rozpoczęli kampanię wyborczą, z żalem trzeba odnotować jeden fakt, że w jedyny dla siebie, ale za to w bardzo charakterystyczny sposób: opluć, pomówić, niedopowiedzieć, zniesławić, a nuż się uda.

Co dalej z finansami miasta?

Po ubiegłorocznych wyborach samorządowych, w Będzinie nadal trzyma się budżetowego trupa w szafie. A konsekwencje, choć na razie zamiatane pod dywan, prędzej czy później uderzą we wszystkich mieszkańców. Za nierozsądne decyzje budżetowe będziemy płacić przez lata.

By zapobiec dalszej eskalacji problemu, trzeba moim zdaniem jak najszybciej zaprzestać zadłużania miasta i rozpocząć wdrażanie planu naprawczego. Dziura budżetowa nie załata się sama – choćbyśmy ją nie wiem jak dużą ilością hucznych plenerowych imprez kosztujących setki tysięcy złotych chcieli zasłonić.

Dla zainteresowanych:

Uchwała RIO w/s realizacji budżetu miasta za 2014 r.

RIO Będzin 23.06.2015 naruszenie.pdf (134,75 kb)