Składka do KZK GOP niepokojąco wysoka

8 października odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej poświęcona podjęciu uchwały w sprawie zmiany statutu KZK GOP. Poprzedziło ją robocze spotkanie radnych Będzina z prezesem Związku poświęcone przede wszystkim bardzo wysokim kosztom, jakie nasze miasto ponosi z tytułu komunikacji miejskiej. Od 2010 roku składki do KZK GOP wzrosły o ok. 7 mln zł w skali roku.  

Składka, jaką nasze miasto w 2014 odprowadzi do KZK GOP wyniesie aż 18 milionów 804 tys. złotych. Jest to kwota budząca niepokój – szczególnie, że jakość komunikacji miejskiej w Będzinie pozostawia wiele do życzenia. Zarówno podczas spotkania roboczego z prezesem KZK GOP, jak i podczas sesji zgłaszaliśmy swoje wątpliwości przede wszystkim co do sposobu wyliczania składki – stosowany przelicznik (wzór) jest dla Będzina bardzo niekorzystny.

Podczas sesji zadałam prezydentowi Łukaszowi Komoniewskiemu, pytanie o to, jakie kroki zostały podjęte przez władze miasta w celu obniżenia wydatków ponoszonych przez Będzin na komunikację miejską. Nie udało się jednak podjąć jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji. Prezydent, zamiast udzielić odpowiedzi, postawił mi zarzut, jakobym postulowała ograniczenie bądź likwidowanie połączeń komunikacyjnych. Nie użyłam takiego określenia w swoim wystąpieniu. Przewodniczący Rady Miejskiej jednak nie udzielił mi głosu, bym mogła odnieść się do tej wypowiedzi.

Uważam, że wydatki na komunikację miejską Będzinie są zbyt wysokie i należy szukać sposobów na ich ograniczenie – szczególnie, gdy zadłużenie miasta jest tak wysokie. Nie oznacza to jednak, że jestem zwolenniczką ograniczenia połączeń, czy likwidacji linii autobusowych bądź tramwajowych. Wręcz przeciwnie - sprawnie działająca i zgodna z potrzebami mieszkańców komunikacja publiczna moim zdaniem musi być priorytetem dla miasta. Mimo to, trzeba walczyć o jak najkorzystniejsze rozwiązania finansowe dla Będzina. Mam nadzieję, że spotkanie z zarządem KZK GOP jest pierwszym krokiem w tym kierunku.