Zwolnienia w Urzędzie Miejskim i Starostwie Powiatowym w Będzinie

O zwolnieniach w Urzędzie Miejskim głośno jest od momentu, gdy władzę przejął po ostatnich wyborach samorządowych nowy prezydent. Wielu z zaskoczeniem przyjęło pozbycie się wielu pracowników z długoletnim doświadczeniem i obsadzenie stanowisk na nowo. Podobną strategię przyjęło w tym roku będzińskie Starostwo Powiatowe, w którym „w ramach oszczędności” pracę straciło aż 6 osób – 5 z nich na mocy wyroków Sądu Pracy z lipca ma zostać przywróconych do pracy, jedna zaś – oczekuje na odszkodowanie z tytułu utraty pracy.

Zwolnienia w Urzędzie Miejskim

26.06 ubiegłego roku złożyłam interpelację związaną z licznymi zwolnieniami tak w samym urzędzie, jak i w spółkach podległych naszej gminie, pytając zarówno o ich przyczyny, jak i koszty, jakie z tego tytułu wynikały (załączam ją do tej notki). Uzyskałam dość obszerną odpowiedź. A oto najważniejsze informacje:

  • W Urzędzie Miejskim od grudnia 2010 roku do lipca 2012 roku zwolniono aż 20 osób w trybie wypowiedzenia umowy przez pracodawcę, a 31 osób pożegnało się ze stanowiskami w trybie innym, niż zwolnienie – koszty z tytułu ich zwolnienia wyniosły 205 677,10 złotych, a dodatkowo odszkodowaniem dla dwóch zwalnianych pracowników wynoszącym 35 778,54 złotych.
  • W tym samym czasie przyjęto 23 osoby w ramach konkursu na wolne stanowiska, zaś aż 31 osób zatrudniono poza procedurą konkursową,
  • W spółce Interpromex zwolnienia dotknęły 98 osób, przyjęto zaś 175 nowych pracowników (151 fizycznych) – nie wiązało się to, zgodnie z informacją podmiotu z żadnymi dodatkowymi kosztami,
  • MPWiK zwolniło 28 pracowników – ponosząc z tego tytułu koszty: odprawy emerytalne i rentowe 81 382,12 złotych + 5 104, 32 złotych, odprawy zwalnianego 23 986, 42 złotych,
  • W MZBM w okresie tym doszło do zwolnienia 12 pracowników i zatrudnienia 29,

·         Spółki podlegające gminie Będzin nie przeprowadzają procedur konkursowych przy zatrudnianiu pracowników.

Zwolnienia w Starostwie Powiatowym

Do wypowiedzenia umów o pracę w Starostwie doszło na przełomie maja i czerwca. Z pracą pożegnało się sześć osób. Z informacji, jakie przekazało starostwo w tej sprawie wynika, że doszło do tego z powodów ekonomicznych i związanych ze zmianą struktury organizacyjnej urzędu.

Wszyscy zwolnieni złożyli odwołania do Sądu Pracy w Będzinie, a wyroki z 17 lipca – w sprawie pierwszej czwórki i z 29 lipca przyznały im rację. Pięciu pracowników – ze względu na brak jasnych kryteriów zwolnienia – sąd nakazał przywrócić do pracy, a szósta osoba zmieniła typ roszczenia na odszkodowanie za utratę pracy. Starostwo Powiatowe, złożyło wniosek o uzasadnienie tych wyroków.

Koszty sądowe, które z tytułu procesu pokryć ma Starostwo wyniosą co najmniej 8 000 zł.

Co to wszystko oznacza?

Skąd tak nagłe zwolnienia, które dotknęły najpierw wieloletnich pracowników Urzędu Miejskiego, a potem Starostwa? Tak naprawdę, ani odpowiedź udzielona mi przez wiceprezydenta Pilcha na moją interpelację, ani też obecne tłumaczenie władz Starostwa nie są do końca jasne.

Utrata pracy zawsze jest bolesna – szczególnie, gdy dochodzi do niej nagle i bez szczególnych przyczyn. Dlatego też, warto wspierać się w takich sytuacjach, ponieważ zawsze można znaleźć rozwiązanie – co udowadnia sytuacja pracowników starostwa. W tej i innych sprawach, serdecznie zapraszam do kontaktu!

interpelacja w sprawie zwolnień + odpowiedź.pdf (2,93 mb)